-

OdysSynLaertesa

Komentarze użytkownika

@Wojna trzydziestoletnia w Soczi (24 czerwca 2018 09:49)

Tak to jest to... Miarą sprawiedliwości plik ustaw a na boisku kartki. Najgorsze jest to jak wielu w to wierzy, i mydli ludziom oczy statystykami.

Ronaldo choć czasem zachowuje się jak burak i zasługuje na utarcie nosa to jednak na boisku jest profesjonalistą. Powszechna jest też wiedza o tym w jaki sposób trenował i ile czasu poświęcił na to żeby być w tym miejscu... Jako piłkarz będzie z pewnością zapamiętany... Podobnie jak gwizdanie pod gospodarzy na każdym mundialu (najbardziej pamiętam Koreę), o drukowanie wyników/ustawki.

OdysSynLaertesa
24 czerwca 2018 13:58

@Rzeczpospolita i Dynastia Ming – Wspaniałe (24 czerwca 2018 10:46)

Nie posiadam aż takiej wiedzy z historii... Tak tylko pytałem. Pozdrawiam

OdysSynLaertesa
24 czerwca 2018 13:47

@Wojna trzydziestoletnia w Soczi (24 czerwca 2018 09:49)

Tak czy siak będzie meksyk :)

OdysSynLaertesa
24 czerwca 2018 10:29

@Rzeczpospolita i Dynastia Ming – Wspaniałe (24 czerwca 2018 10:46)

Nie miał serca? A co to znaczy?

Ten drubi też znam, ale bardziej ze względu na bohaterkę podoba mi się z Jadwigą... A teraz się przyznam że bardziej liczyłem na Pana opowieść o okolicznościach owej przysięgi, bo że wśród malarzy nie brakowało heretyków to oczywiście wiem.

OdysSynLaertesa
24 czerwca 2018 01:00

@Imperium Futbol 2. Kult Cargo (11 czerwca 2018 05:38)

To wygląda jak związkowa wycieczka... Z piłki i sportowej propagandy sukcesu skutecznie wyleczyłem się już za kadencji Tuska i jego ekipy... Była bowiem sobie taka seria w 2012 roku, gdzie braliśmy udział w imprezach o nie byle jakiej randze, bo światowej i europejskiej i jakby nie patrzec były to „osiągnięcia” historyczne.

Zaczęło się od hokeja i historycznej porażki naszych „popychaczy krążka” w decydującym (o awansie do II ligi Mistrzostw Świata) meczu z Koreą Płd… Następnie POPIS dali nasi „kopacze” piłki i oto kolejny „sukces” (wszak na własnej ziemi nie mogło byc inaczej) którym każdy z nas mógł się „delektowac” niemal z domowych okien w rytm muzyki „koko…koko…” stał ...

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 16:23

@Prymas i jego wrogowie. Z nie tak dawnej historii... (20 czerwca 2018 14:18)

Dzięki... Dorzuce do obserwowanych.

Dziękuję wszystkim za pociągnięcie tego ciekawego wątku i pozdrawiam.

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 15:59

@Prymas i jego wrogowie. Z nie tak dawnej historii... (20 czerwca 2018 14:18)

Ja to odczytuję jako sportową zgłość i uzasadnioną przestrogę na przyszłość... Zamiast Walenrodyzmu skuteczność

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 15:16

@Prymas i jego wrogowie. Z nie tak dawnej historii... (20 czerwca 2018 14:18)

Pani rekomendacja przekonuje mnie że warto poczytać coś więcej z Piaseckiego jak seria łotrzykowska z jabłuszkiem... Dzięki za tipy.

I za informacje rzecz jasna, przy okazji :)

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 15:14

@Prymas i jego wrogowie. Z nie tak dawnej historii... (20 czerwca 2018 14:18)

Książki świetne... Gospodarz zareklamował tego Piaseckiego nadzwyczaj skutecznie, a informacja Pani Pantery do konkretnej pozycji... Nie wiadomo za co się zabrać. Na samej SN można zatracić poczucie czasu... Tyle wątków i historii do nadrobienia. I tylko żal ze złością pomieszany za tyle lat infantylizmu zwanym "edukacją państwową", dodatkowo poruszany takimi reklamami w publicznej że książka "Rolnik szuka żony" jest już dostępna w nowej cenie.... Ehhh

 

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 15:08

@Prymas i jego wrogowie. Z nie tak dawnej historii... (20 czerwca 2018 14:18)

Z pewnością nie był pięknoduchem, ale swoją drogą zastanawiająca jest ta jego symbioza z systemem. Znać odpowiednich ludzi a mieć na nich aż taki wpływ żeby nie dać głowy pod topór to jest że tak powiem zastanawiający wynik.

Rzecz jasna ma Pani rację o tych zabawach z kuzynami w romantyczno socjalistyczną Polskę. Jednak nie zapominajmy że być naiwnym a planować morderstwo i rabunek na masową skalę to jednak spora różnica... W każdym bądź razie my dzisiaj mamy dość materiału poglądowego żeby wyciągać jednoznaczne wnioski. M in. takie jak przeżyć ale nie brać udziału/czerpać korzyści z krzywdy innych ludzi.

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 14:55

@Prymas i jego wrogowie. Z nie tak dawnej historii... (20 czerwca 2018 14:18)

A proszę się wcinać Pani Pantero zawsze... 

Wszak liczyłem właśnie na to, że bardziej poinformowani oswiecą mnie w kwestii tego co w zasadzie slepamanka zaczęła na temat Pana Piaseckiego. 

To się nazywa kariera. Wielki cwaniak, jak mówił o Kunickim vel Kuniku Dyzma :) Sami swoi, a stare rody szlacheckie do piachu albo dekretem Bieruta. 

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 13:55

@Rzeczpospolita i Dynastia Ming – Wspaniałe (24 czerwca 2018 10:46)

Pozwolę sobie zilustrować wpis obrazem który bardzo lubię... Pozdrawiam 

Józef Simmler „Przysięga królowej Jadwigi”

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 13:11

@Prymas i jego wrogowie. Z nie tak dawnej historii... (20 czerwca 2018 14:18)

Pytanie było retoryczne... W zasadzie nie do Pana :) ale to przecież rozwiewa wszelkie wątpliwości skąd ta szczodrość i szczerość intencji Piaseckiego się wzięła. 

Z niecierpliwością czekam na kontynuację i pozdrawiam 

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 12:36

@Prymas i jego wrogowie. Z nie tak dawnej historii... (20 czerwca 2018 14:18)

Czy Pan Piasecki zbudował ten "swój" przytułek i dawał pracę za prywatne pieniądze? 

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 12:25

@O wielkiej idei Solidarności i panienkach w spodenkach (22 czerwca 2018 10:00)

Tak... Trudno mieć żal do tych co przeżyli szykany (osobiście nie mam takiego) , ale gdzie Rzym a gdzie Krym. Natomiast legendowanie tych przygód a w niektórych przypadkach wygód lepszych niż "reszta ludzi na wolności" (jak śpiewa poeta) to po prostu wstyd... Jak Matka Boska w klapie... I szantażują nas tym do dzisiaj w sposób bezczelny, już nie wspominając o tym co czują anonimowi do dziś  ludzie którzy ponieśli autentyczne straty, których nikt nie zaprasza na żadne obchody, nie dekoruje, i nie sadza na związkowych krzesełkach. Niektórzy chcą po prostu zapomnieć o poniżeniu. O tym że dali się nabrać. Po grdykę mają tej całej legendy a boją się tylko o to żeby ich dzieci, wnuki, nie zostały tak samo wykorzystane. Ale wobec ...

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 12:13

@O wielkiej idei Solidarności i panienkach w spodenkach (22 czerwca 2018 10:00)

Tak też go traktuję kiedy sięgam po to co napisał... Święty nie był, ale życzę mu z całego serca żeby dostąpił świętości 

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 11:58

@Archanioł Gabriel (22 czerwca 2018 06:08)

Dobrze Pan to ujął... Mam te same wątpliwości. Przejmowanie, wykorzystywanie  symboliki chrześcijańskiej w taki sposób budzi pewien niepokój. 

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 11:55

@Podziękowania (22 czerwca 2018 21:41)

To raczej widać po samej treści... 

Żałośnie wygląda to "nie chcem ale muszem", tj. regularna potrzeba dopisania się obrażonych do kolejnej prywatnej awantury. Konieczność przypominania o sobie akurat w wtedy, kiedy kolejny autor odejść postanawia, i ustawianie się w kolejce solidarności z poszkodowanym bez jego wiedzy i zgody.

Po kilku osobach nie spodziewałem się tego. I jak tu nie wierzyć w intuicję gospodarza czy Toyaha, albo wierzyć w podobno dobrą wolę obrażonych? Wiele prawdy jest w tym że męża poznaje się po tym jak kończy (bez wyłączania kobiet) 

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 11:50

@O wielkiej idei Solidarności i panienkach w spodenkach (22 czerwca 2018 10:00)

Ks. Popiełuszko jest tu dobrą miarą, jeśli można tak to ująć. I cała reszta która po prostu została zamordowana. 

Jakiś czas temu jak już było głośno o "marszałku seniorze", puszczono w tv fragment materiału jak go odprowadzano na wygnanie. Jego uśmiech pod nosem i nieudolnie udawany opór gdy już był na schodach powiedział mi bardzo wiele o tym walczącym opozycjoniście... Nie wiem czy ten film jest dostępny w internecie, ale polecam go każdemu do obejrzenia.  Teatr ogromny 

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 10:42

@Podziękowania (22 czerwca 2018 21:41)

Panie Teloku nie obrażaj się Pan tylko pisz... Nawet jak się ktoś tu z kimś pokłóci czy głęboko nie zgadza, to przecież nic nie znaczy. Chodzi o dyskusję, inne kąty spojrzenia z których nie jedno dobro wyciągnąć można... Nie ma tu chyba człowieka z którym innemu jest nie po drodze. Gdyby każdy tak trzaskał drzwiami po jednej czy dwóch antypatiach, albo na to w pierwszej chwili zwracał uwagę, to nikt by tu nie zaglądał, a wszyscy się raczej zgodzą że ciężko tu nie zaglądać, choćby tylko jako czytelnik, właśnie ze względu na tych pokłóconych często autorów, którzy są autentyczni bo nie kadzą sobie i nie spijają z dziubków. Wszyscy jesteśmy indywidualnościami i to się nie zmieni. Ale to żaden problem, bo na oku jest coś dużo ważniejs ...

OdysSynLaertesa
23 czerwca 2018 10:30

Strona 1 na 38.    Następna